Debaty - polishlaw.pl - Interpelacja w sprawie kontraktów i planowania w służbie zdrowia na przykładzie Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu przy ul. Lutyckiej

Interpelacja w sprawie kontraktów i planowania w służbie zdrowia na przykładzie Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu przy ul. Lutyckiej

   Panie Ministrze! Zwracam się do Pana w sprawie planowania w służbie zdrowia. Zreorganizowanie szpitala zgodnie z potrzebami regionu oraz w zgodzie ze strategicznymi planami służby zdrowia i za pozwoleniem władz samorządowych zaowocowało brakiem kontraktów. Zmiany w Wojewódzkim Szpitalu przy ul. Lutyckiej w Poznaniu odbyły się zgodnie z wcześniejszymi planami. Kosztem łóżek ginekologiczno-położniczych utworzono oddział urazowo-ortopedyczny i zakupiono kardioangiograf na potrzeby kardiologów, którzy mieli rozpocząć całodobowe dyżury. Z powodu rosnącej ilości urazów, chorób stawów i kręgosłupa wydawało to się logiczne, aby inwestować w rozbudowę takiego oddziału. W grudniu 2001 r. razem ze szpitalem w Pile przygotowywano się do uruchomienia ratownictwa kardiologicznego, w związku z czym zakupiono za pieniądze szpitala kosztowny kardioangiograf. Dzisiaj pracownia wykorzystywana jest tylko w niewielkim stopniu, a za kilka dni nie będzie już pieniędzy, a szpitalowi przybędzie rachunków, które nigdy nie zostaną zapłacone.

   W związku z tym zapytuję:

   1. Dlaczego szpitale, które nie zostały ujęte w żadnym planie, tak jak np. szpital na ul. Przybyszewskiego kupił za pieniądze z ministerstwa kardioangiograf?

   2. Jak planować wszelkie działania, które poprzedzone są wieloma staraniami, planami, badaniami potrzeb rynku usług medycznych, a kiedy już podejmie się decyzje nie można być pewnym realizacji planów, bo w jednej chwili zmienia wszystko decyzja ministerstwa?

   3. Dlaczego do lekarzy docierają informacje, żeby pacjentów wozić do innych szpitali między innymi do Piły, gdzie są pieniądze? Przecież transport osoby chorej do tak odległego szpitala to nie tylko czas, ale przede wszystkim ogromne koszty.

   4. Puste łóżka są zagrożeniem dla szpitalnego budżetu, więc dlaczego zamiast promować dobrych zarządców, którzy próbują planować, wspiera się ˝niezaplanowane˝ szpitale? Rozumiem ogromną potrzebę modernizacji i zakupu sprzętu szpitalnego, która dotyczy wszystkich placówek, jednak idea reformy służby zdrowia miała promować dobrych i gospodarnych dyrektorów, a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

   5. Czy puste łóżka i niewykorzystany sprzęt mają być dowodem na to, jak niewiele warte jest planowanie w służbie zdrowia, podczas gdy kolejka w oczekiwaniu na zabieg zazwyczaj wynosi kilka miesięcy do roku włącznie?

   Z poważaniem

   Poseł Tadeusz Wojtkowiak

   Warszawa, dnia 14 października 2003 r.





poyczki Naroniki tekturowe nocleg Zakopane Dla mczyzn Dziaki Piastw